poniedziałek, 10 listopada 2014

To nie żadna fikcja.

Mam nadzieję, że to co tu pisze bierzecie na poważnie. Bo to co opisalam w poprzednim poscie, wydarzyło sie naprawdę.

Piszę dzisiaj tego posta z telefonu, miałam wczoraj napisać posta lecz bylam zajetą ogladaniem gali mtv ema.

W piątek weszlam na fejsa, dostałam wiadomość od Szymona: ' Jestes w domu? Jak tak to jestem w drodze, do Katowic'. Nie mmogłam uwierzyć po kilku miesiącach naszej przyjazni, on wreszcie do mnie przyjedzie. Tak znienacka!
Nie wiedzialam co mam robic, jechać na dworzec czy czekać w domu?
Powiedziałam mamie o tym wszystkim, pojechała ze mna na dworzec, pobieglam szybko do punktu informacji spytać się o której pociąg z Warszawy miałby mniej więcej przyjechać. Dostałam konkretną odpowiedz: Nie jestem pewna, ale mogłaby Pani spodziewać sie pociągu mniej wiecej między 17 a 18. Siedziałam na ławce, tak podekscytowana..
Tak bardzoo się cieszyłam do momentu, gdy usłyszałam informację, że pociąg z Warszawy wypadł z torów.. Nie macie pojęcia co wtedy czułam.. Pustkę, smutek... Na sama myśl że w tym pociągu siedziała osoba, której mogłam wszystko powiedziec. Mimo kilometrów, ja go pokochałam.. Nie mogłam uwierzyć, ze właśnie go straciłam. Postanowilam odejsc z fejsa, zajęłam sie moja pasja.
Po jakimś miesiącu, poczułam że musze wejść na tego fejsa i zobaczyć skrzynkę odbiorcza, zalogowalam sie a tu? 1000 wiadomości od Szymona: ' nie wsiadlem w ten pociąg', 'Wera, odpisz mi co z tobą'.
Nie lubie kiedy ludzie kłamią, sprawiają wtedy że nigdy już im nie uwierze. Poczułam nienawiść do Szymona. Jak on mógł tak że mną postąpić.. Ja tu, byłam wyczerpana, tak starsznie tesknilam, płakałam po nocach z myśla,ze on byl w tym pociągu. ON TAM JECHAŁ... CDN.

sobota, 8 listopada 2014

  Jestem przeciętną dziewczyną o imieniu Weronika, interesuję się modą, uwielbiam projektować ubrania. Fajnie się zapowiada prawda? Lecz całkiem kolorowo nie jest. Wszystko zaczęło się od tego że założyłam konto na portalu społecznościowym. Myslałam, że wszystko będzie dla beki.. Ale nie, Poznałam tam jedną osobe, z którą miałam się spotkać.. Opowiem Wam początki tej przyjazni i wszystkiego.
Od czego się zaczęło?
Pewnego dnia z nudów, weszłam na Faceboka, nie miałam tam wielu znajomych. Nie chiałam mieć w znajomych ludzi z klasy. Sama nie wiem czemu,mam dobra relacje z ludzmi z klasy..
Po pewnym czasie zobaczyłam stronę na fb. Miała tematyke projektowania, w opisie widniał napis ‘ jeżeli kochasz projektować dołącz do tej grupy!’ Dołączyłam i od tego wszystko się zaczęło.. napisałam tam po prostu ‘hej’ a w 5 minut zostałam mile przywitana przez członków grupy. Pokochałam ich.

Po roku bycia w grupie, ktoś wpadł na pomysł aby się z kims tutaj ludzie zaprzyjaźnili. Skomentowałam a co? Zawołała mnie mama na kolacje, wylaczyłam faceboka i zeszłam na doł. Jedzenie kolacji zajęło mi chyba z godzine, wypytywanie mamy czy wszystko dobrze, opowiadała co tam u niej w pracy, wszystko, ale p chwili zauważyła,że mało mnie to interesuje. Mama powiedziała, że posprząta po mnie. Więc poszłam do mojego pokoju włączyłam facebooka i dostałam wiadomośc od Szymona.Odpisałam mu na zwykłe ‘hej’ po jakieś godzinnej rozmowie okazał się być bardzo miły. Od tego czasu nie mogłam przestać z nim pisać, był moim przyjacielem po miesiącu. CDN.